• Wpisów:17
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:159 dni temu
  • Licznik odwiedzin:2 700 / 266 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witajcie. Miałam chwilę wolnego więc wykonałam i wrzucam makijaż oczu paletą Juvias. Dziś był ewidentny dzień testów w tym podkładu Estee lauder double wear. Niestety podkład się u mnie nie sprawdził - strasznie podkreślił mi moje rozszerzone pory Paleta zaś - ah oh



Co najważniejsze dogadałam się z cieniami, które są mokre (i w dużej ilości lubią pękać) wystarczy odrobina, a pokrywają oczko bez żadnego wysiłku




Jeżeli też znacie jakieś dobre sposoby, żeby zrobić dobre zdjęcie (bez filtrów, przez które wygląda oko tak jakby były na nim plamy) dajcie proszę znać. Bo szczerze mówiąc nienawidzę męczyć się ze zrobieniem dobrego zdjęcia i nie nakładać na nie filtrów żeby CHOĆ TROCHĘ widać było na nim cienie.
Dziękuje z góry. Buziole
 

 
Cześć Każdy z nas ma chwilę słabości i ja tą chwilę miałam jakiś czas temu
Postanowiłam, że zaszaleję i kupie sobie paletę Juviasplace. Chętne osoby zakupem tej palety (bądź też nie) zapraszam do zapoznania się z wpisem



W palecie znajduje się 12cieni. 4 matowe i 8 perłowych. Dwa z perłowych cieni mają nieco mokre wykończenie i trzeba przy nakładaniu na nie uważać, bo przy dużej ilość zasycha po czym robi się skorupa i ten cień odpada.



Od góry znajdują się "słocze", które przedstawiają kolejno cienie z górnego rzędu od lewej do prawej.




Osobiście jestem zadowolona z zakupu. Cienie mają mocną pigmentację dlatego trzeba być ostrożnym przy nakładaniu. Dodatkowo nie zauważyłam pylenia, także jest to duży plus.
Zachęcam Was do obserwowania
Buziole
  • awatar Damska: @Wiedźma1: Śliczne, ale zobacz jeszcze palete Masquerade <3 To jest dopiero cudo!
  • awatar Wiedźma1: Jakie piękne kolory!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witajcie. Przychodzę do Was z nowymi cieniami Hani. Skusiłam się na 6 odcieni, które wydały mi się uzupełnieniem wcześniej zakupionych "perełeczek". Jednakże z niektórych jestem na chwilę obecną zawiedziona, ale mam nadzieje, że znacie na nie jakiś sposób (niżej poznacie moje zniesmaczenie). Zapraszam do zapoznania




Cienie od góry:
1. miodowy (mat)
2. Metaliczna fuksja (metaliczny)
3. Mokry bąbelek (metaliczny)
4. Słodkie kakao (mat)
5. Flamingo (mat)
6. Ej rudy! (satynowy)

Będę bardzo wdzięczna jeżeli ktoś z Was ma idealny sposób żeby wydobyć idealny odcień mokrego bąbelka lub metalicznej fuksji. Jak sami widzicie w opakowaniu te cienie są obłędne, a na suchej dłoni tracą swoją idealność. Chciałabym z góry wykluczyć korektory. Z góry dziękuję za pomoc
Buziaki
  • awatar Wiedźma1: ale kolory!
  • awatar Damska: @Yoasiczka: zgadzam się. Świetnie sprawdzają się do bardzo szybkiego makijażu z rana i ładnie podbijają i odświeżają oko :)
  • awatar Yoasiczka: te brązy są świetne :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć! Dzisiaj przyjdę Wam się pochwalić moją drugą ręczną robótką. Proszę bez skojarzeń mam na myśli kolejną paletę na cienie Niestety lub stety skończyło mi się już miejsce w pierwszej palecie (a są już cienie, które czekają na domek od dłuższego czasu), więc dziś tworzyłam drugą (swoją drogą - ciekawa jestem na jaki czas mi ona starczy ). Zastanawiam się też czy nie zrobić kilku palet naprzód i ich nie sprzedać



Dajcie znać co myślicie
Miłego dnia!
 

 
Witajcie. Dziś zrobiłam owy makijaż, po czym idę do większego lustra, a tam => wywalona cała lewa strona szyi. Mam nadzieje, że to nie świnia tylko zapalenie węzłów... Ale obiecałam,że zrobię makijaż - więc jest.

Wpis będzie raczej krótki bo we wcześniejszych wpisach pokazałam cienie i je opisałam.




Cienie, które użyłam
zoeva - cocoa blend - bittert start (małe oszustwo do zmatowienia powieki)
Glamshadows:
białe złoto (kącik oka),
sorbet (załamanie i ponad załamaniem powieki), paprykarz (zewnętrzny kącik oka -bardzo mało-), winny (w bardzo śladowych ilościach na załamanie powieki),
świecąca morela(środek powieki)

Ja lecę się kurować, a dla Was życzę miłego wieczorku i nie chorujcie
 

 
Witajcie. Dziś przyszło do mnie zamówienie z Cocolita.pl I co nie co mogę już powiedzieć o danych produktach. Na pierwszy rzut idzie paleta Sleek Ultra Mattes V1 Brights. 12 matowych cieni, które jak na swoją cenę mają nawet w miarę pigmentację. (Szału na suchej dłoni nie ma - zobaczymy jak się spiszą na bazie)
Kolejną rzeczą jest Eyeliner z Golden Rose nr 103. Bardzo zachwalany na yt, więc postanowiłam zamówić i ja. Na dłoni podoba mi się strasznie Zobaczymy na oczku
Krem z YOPE. Wzięłam go z ciekawości (bo nowość). Moje dłonie w taką pogodę wołają o pomstę do nieba... Próbowałam już różnych kremów: Evree, Johnson's, Nivea, treaclemoon (dostępny w Niemczech), aż przyszła pora na YOPE. Mam zapach herbaty z miętą i powiem szczerzę, że zamówiłam go ze względu na zapach mięty, który uwielbiam. No i to będzie moje jedyne (jak narazie) rozczarowanie, ponieważ po nałożeniu czuć zieloną herbatę, a mięty wgl Po roztarciu kremu na dłoniach nie czuć żadnego zapachu.




Kolejnymi rzeczami i już ostatnimi są: Fixing spray z Golden Rose i Transparentna kredka do ust.



Co do fixera na dzień dobry pierwszy minus, a mianowicie: jeżeli nie lubicie, kiedy jakiś spray, tonik czy coś innego psika na Was wielkością wodospadu no to niestety, ale ten produkt wręcz delikatnie mówiąc napierdziela wodą, aż z twarzy kapie -.-. Mam nadzieje, że to będzie jedyny minus (chociaż nie spodziewam się tutaj chóru anielskiego). No i ostatni produkt - kredka do ust. Rysik jest silikonowy? woskowy? ciężko mi go określić, ale sunie się po ustach niczym masełko. Mam nadzieje, że nie wyskoczą mi po niej zajady jak przy konturówkach z nr 513 i 515 (czerwienie chyba z dream lips lipliner). Tak czy inaczej, sprawdzę czy będzie spełniała swoje zadanie i czy płynne pomadki nie będą mi się osuwać poza kontur ust.

Ceny:
Paleta Sleek ok 40zł
Golden Rose:
Eyeliner 11,90zł
Konturówka 7.90zł
Fixer 18,90
Krem Yope 29zł

Miłego dnia
 

 
Witajcie. Postanowiłam, że przed wstawieniem posta z makijażem z użyciem cieni z GlamShop'u, pokażę Wam słocze moich cieni Glam Shadows. W sumie mam ich 16. Są to cienie matowe, jak i duochromy. Można je zakupić na oficjalnej stronie sklepu Hani glamshop.pl – każdy wkład cienia kosztuje 12zł.



I jeszcze coś... > cienie są nakładane bez bazy
(żeby wydobyć idealne duochromy - najlepiej nałożyć je na jakiś czarny cień lub paint pot W razie jakichkolwiek pytań - komentarz, wiadomość prywatna
Dobra przechodzimy do meritum:





Krótkie podsumowanie tych cieni
+ nie osypują się (bynajmniej mi się nie zdarzyło)
+ są miłe w dotyku
+matowe cienie się nie pylą
+ fajna cena (owszem są też tańsze i dobre cienie np z kobo, które też posiadam)
+ dobrze się je rozprowadza na paint pot czy bazach, korektorach
+dobrze się blendują
- moją największą obawą są cienie: bingo, tango, paprykarz. Są tak napigmentowane, że zrobiłam sobie niemałe "kuku" na oku. Także z tymi cieniami trzeba baaaardzo ostrożnie.

To co? Do zobaczenia w następnym wpisie z makijażem - buziole
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witajcie!
Zaliczenia, zaliczenia i jak u mnie po zaliczeniach.. Wszystko zdane na 5
Przychodzę do Was z W KOŃCU Z PALETĄ, KTÓRĄ SZUKAŁAM DOBRE 2MC AŻ SIĘ ZNALAZŁA i z makijażem jaki wykonałam! Jest to paleta Sleek Rio Rio z edycji limitowanej i niestety niedostępnej już u nas w PL Ale jest jeszcze dostępna w http://www.superdrug.com więc jeżeli macie jakiś znajomych w UK to zamawiajcie (niestety dostawa jest na terenie UK)

Więc paleta przedstawia się w następujący sposób:

Są to cudowne kolorowe barwy <3 coś co ukradło moje serce. Paleta ma 8 cieni matowych i 4 perłowe. Są miękkie, delikatne, cudownie się blendują i co najważniejsze nie osypują! No to przechodzimy do mojego makijażu oka, który prezentuje się następująco:





Po uprzednim nałożeniu bazy pod cienie z Inglota nałożyłam cienie w następujący sposób na oczy:





Nr 6 jest nałożony na dolną powiekę

Dajcie znać jak podoba Wam się makeup oczu
Jeżeli czas mi pozwoli to postaram się w nadchodzącym tygodniu zaprezentować trochę cieni Hani z Glamshop'u
Miłego wieczorku! Buziole
 

 
Jejku, jejku jak mnie tu daaawno nie było Witajcie! Wiem, że już połowa stycznia, ale jak Wam minęły święta i nowy rok? Prezentu udane? Wszyscy najedzeni? U mnie prezenty STRASZNIE udane, Sylwek minął w spokoju, w między czasie remont... Ale do meritum sprawy.
PS zabijecie mnie za ten gigantyczny wpis, ale jak już opisać produkty – to porządnie



Przychodzę do Was z kosmetykami, które są niedocenione a są świetne. Najpierw zabiorę się za pielęgnacje, a później coś makijażowego...
Pamiętacie wpis jak narzekałam na maseczki w płachcie? Że mnie wysypuje po nich, że nie widzę żadnej różnicy? I chyba znalazłam swoją perełkę wśród perełek *.*. Jest to maseczka z Garnier Skin Naturals Aqua Bomb z granatu. Użyłam ją jakoś na początku tygodnia. Do tej pory mam nawilżoną twarz, ZERO WYSYPU po prostu zakochałam się w niej. Czuć zapach granatu z domieszką delikatnego chemicznego zapachu, ale jestem w stanie zaakceptować ten zapach tylko dlatego, że ta maska nie robi żadnego bubu na mojej twarzy!
I tutaj wtrącę swoją rade. Jeżeli w opakowaniu jest bardzo dużo tej "esencji", wygrzebcie ją i przelejcie do jakiegoś pojemniczka. Po co dobro ma się marnować. A tak... można użyć tego serum na twarz
Kolejny kosmetyk to woda termalna z Vichy bogata w cenne minerały. Buteleczka niczym dezodorant Na opakowaniu jest napisane, że koi, wzmacnia i regeneruje skórę – i tak jest! Po rozpyleniu nie czuć żadnego zapachu, nie kapie nam nic z twarzy i szybko wsiąka w skórę.Odkąd stosuję ten kosmetyk naprzemiennie z tonikiem różanym z Evree, który też gorąco polecam bo jest świetny (niestety nie załapał się do zdjęcia, ponieważ już mi się skończył, więc muszę gonić do sklepu po kolejne opakowanie), moja skóra jest wyciszona, ma mniej zaczerwienień, mniej wyprysków, nie świece się jak choinka po paru godz. Sumując – kosmetyk godny uwagi
Trzeci kosmetyk pielęgnacyjny zajmuje się włosami. Jest to odżywka do włosów Montibello – Smart touch 12w1. Osobiście mam kręcone włosy, które uwielbiają być suche na końcach i tworzyć przeróżne kołtuny. Odżywka ta to jest po prostu no... ach Nie dość, że moje włosy są po niej delikatne, nie puszą się, to dodatków rozczesują się w tak wspaniały sposób, że aż chce je się pokochać i rosną po niej jak oszalałe... Każda z Was, ale to Każda powinna ją mieć w swojej łazience!! (więcej o niej w googlach bo i tak mnie zjecie za ten wpis bo jest gigantyczny )
Przechodzimy do kolorówki
1 produkt: KOBO – puder brązujący Matowy Sahara Sand. Brązer ten nadaje się do każdego typu urody, łatwo się go buduje, WAŻNE – ciężko nim zrobić plamę. Nie posiada zapachu jest mega wydajny, chyba nigdy mi się nie skończy, a ostatnio bardzo często używałam go do face charts no i oczywiście na sobie. Chcę o nim wspomnieć, ponieważ jest to tani kosmetyk, a dobry. Po co wariować za Bahama mama, skoro można za Kobo Dostępny w Naturze
2 produkt: BAZA POD CIENIE Z INGLOTA. Podchodziłam do tego produktu w sposób "meh". Jest to jest – fajnie, ale po co mi. Aż w końcu go kupiłam Mam tłustą powiekę, na początku używałam korektora pod oczy, ale widziałam, że po jakimś czasie robią mi się plamy od cieni, rolują się i wgl fuj. Więc pomyślałam, że nadszedł czas wypróbować tej bazy. I nie żałuję. Nakładam znikomą ilość produktu na powiekę, a cienie wczepiają się w nią w taki sposób, że już nie ruszają się ze swojego miejsca <3 Także, kobietko – jeżeli cierpisz na tą przypadłość co ja (lub też nie) zainwestuj w ten kosmetyk bo warto
3 i ostatni kosmetyk to tusz z Lovely Pump Up. Osobiście posiadam gęste i długie rzęsy, które idą mi w dół – nawet po użyciu zalotki. (Tylu tuszu co ja już nie wypróbowałam, to za tą kasę mogłabym kupić wyczesaną paletę Huda Beauty -.-.) Cacuszko to ma sylikonową szczoteczkę i formuję taką, że moje rzęsy po użyciu zalotki trzymają swój górzysty pion sposób w jaki jej używam, aby moje rzęsy były długie pod same brwi: Używam zalotkę + ten tusz ALE rzęsy tuszuję od połowy włoska w górę – nie od samej nasady, bo później mi opadają na dół, a w ten sposób utrzymują mi się w sposób taki jaki ja chce

Ceny produktów:
Baza pod cienie - 49zł - Inglot
Tusz - 10.99 - Lovely - Rossmann
Brązer - 19.99 Kobo - Natura
Maseczka - 8.99 Garnier - Rossmann
Odżywka - 24zł 50ml, 50zł 100ml Montibello - salon fryzjerski, allegro
Woda termalna - ~ 30zł Vichy Apteki, allegro

Dziękuje i do następnego
 

 
Hej Dzisiaj na tapetę wezmę paletę Wibo Neutral Eyeshadow Palette. Pudełko jest tekturowe, wydaje mi się, że dobrze wykonane. W środku znajdziemy lusterko - jak dla mnie troszkę za małe, żebym mogła zrobić na spokojnie w nim makijaż bez żadnego ale. Wewnątrz znajduje się 15 cieni. 8 matowych i 7 perłowych.


Makijaż tą paletą przebiegł bez żadnych komplikacji Cienie dobrze mi się rozcierały, nie tworzyły plam. Będę chciała wrócić jeszcze do niej,aby wykonać coś z cieniami perłowymi.
Tutaj mały amatorski makijaż - więc proszę bez spin. Chociaż bardzo będę wdzięczna za wytknięcie błędu - i jak go powinnam poprawić



Plusy palety:
+ można kupić w rossmannie
+przystępna cena do tego jak dojdzie zniżka -49% to już wgl bajka
+ dobrze się pracuje
+ ciężko zrobić plamę (chyba że ktoś nie otrzepie pędzla)

Minusy:
- jak na razie nie widzę u siebie jakiś minusów
- ale obiło mi się o uszy, że niektóre osoby mocno łzawią po ich nałożeniu.

Dajcie znać jak u Was się sprawdziła
Pa
 

 
Hej, hej. Przychodzę do Was ze wspominaną wcześniej paletą Zoeva Rose Golden. Paleta standardowo posiada 10 cieni. 3 cienie matowe, a pozostałe 7 cieni – perłowe. Cienie pięknie opalizują na takie różowe złoto. Posiada zimne jak i ciepłe tonacje. Jest stworzona do codziennych makijaży.


Góra palety:

Od lewej:1 pierwszy matowy cień,przy którym namęczyłam się, aby wydobyć jego pigmentacje.Pozostałe 4 są perłowe.

Dół palety:

Od lewej: 3 perłowe i dwa na końcu matowe. Cienie zostały nałożone na suche przedramię bez bazy.

Za dużo nie ma się co rozpisywać na temat tej palety. Za pewnie każdy już o niej dużo słyszał, dużo osób ją ma. Jednak wtrącę swoje pięć groszy do reszty recenzji Jak dla mnie jest to romantyczna paleta, bardzo lekka w tonacji, dziewczęca. Świetnie się te cienie nakłada. Nie zauważyłam żadnego pylenia, osypywania. Co jest bardzo wielkim plusem. Cena ok. 90Zł. Wydaje mi się, że każda cieniomaniaczka czy też osoba, która nie przykuwa aż tak wielkiej uwagi, powinna ją mieć, dlatego że cienie są idealne jak i na co dzień, tak i na wieczorowy makijaż. Świetnie sprawdzą się do tego te 3 ciemne cienie. I najważniejsze. Paleta jest tak skomponowana, że jaki odcień byśmy nie wybrały to wpasuje się w każdy kolejny z tej palety

Do zobaczyska w kolejnym wpisie
 

 
Hej. Jakiś czas mnie nie było, ale wracam
Mam dla Was coś co na pewno nie jedną zainteresuje
Zawsze chciałam mieć długie i gęste rzęsy... Niestety u mnie jedno wyklucza drugie. Mam długie, ale nie gęste Często rozglądałam się po necie za dobrymi odżywkami, które zagęszczą mi rzęsy. Niestety każdy produkt u mnie lądował w koszu. Aż nagle usłyszałam o takim kosmetyku jak Revitalash.



Męczyłam się z tą odżywką długo. Pierwsze użycie było tragiczne i nie zapomnę go do końca życia... Otóż przyszła odżywka...Bez zastanowienia zaraz po wykąpaniu się, nałożyłam ją i poszłam spać... Rano jak to wiadomo - Ty do szkoły, wszyscy śpią. Wchodzę do szkoły, a wzrok koleżanek prosto na mnie. I od razu pytanie co mi się stało z oczami (padały też teksty ze jarałam ). Odżywka mi tak podrażniła oczy, że po kupieniu w aptece jakiś kropli schodziło mi to zaczerwienienie z 3dni? Ale nie dałam za wygraną... Z każdą kolejną warstwą nocną, zaczerwienienie znikało, a rzęski rosły i gęstniały
Jestem bardzo zadowolona z jego efektu, na który trzeba troszkę czekać, ALE WARTO!
Cena tej odżywki może lekko odstraszyć, ponieważ za 1ml dałam ~ 74zł. Jednakże taka pojemność może starczyć na 2-3mc.

Plusy:
- na pewno 100%skuteczności(bynajmniej u mnie)
- długo utrzymujący się efekt
Minusy:
-Cena za pojemność (jednak to cudo jest warte każdego grosza)
-Lekkie uczulenie na początku stosowania
-Troszkę trzeba poczekać na efekt

Ps.Od czasu do czasu odżywka została podbierana i u tej osoby, po jako takim olewatorskim nakładaniu także rzęsy urosły dłuższe i gęstsze

Miałyście już tą odżywkę? Jak u was się sprawdziła? Dajcie znać
Miłego wieczorku
 

 
Witajcie. Ruszyła akcja nakarm psa z oxl.

https://www.olx.pl/nakarm-psa/

Instalujcie na telefony aplikacje i pomagajmy biednym zwierzaczkom

W grupie siła
 

 
Witajcie. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją palety Zoeva Caramel Melange. Cienie miały premierę w Polsce jakoś pod koniec października – początek listopada. Zacznę od przedstawienia palety.


W środku znajduje się 6 matowych cieni, 2 perłowe, 1 metaliczny oraz 1 matowy z dodatkiem licznych złotych drobinek.


Dodatkowo dodam przebitki na dłoni. Pierwsze zdjęcie góra palety, Drugie zdjęcie - dół:




Moje odczucia co do palety. Cienie są dobrej jakości jednakże maty lekko mi się pylą (brudzą przy okazji całą palete ), a metaliczny cień osypuje podczas nakładania. Cień "Wax Paper" ma słabą pigmentację Pracuje się z nimi dobrze. Doskonale się ze sobą łączą, nie ma problemu z rozblendowaniem. Summa summarum. Osobiście polecam tego rudzielca, pomimo tego, że jest podobna do Rose Golden (recenzję zrobię na dniach). Myślę, że paleta będzie pasować do większości dziewczyn.
Cena ~ 90zł. Myślę, że lepsza była poprzednia (chyba ok 10zł mniej), bo aż takiego wielkiego wow przy tych cieniach nie ma.
Zakupić można na Minti Shop lub na stronie oficjalnej.

PS. Uwaga na cienie o mocniejszej pigmentacji bo można zrobić sobie kuku

Jeśli zastanawiasz się nad kupnem - to śmiało bierz w ciemno
 

 
Witajcie. Zaczął się grudzień, a w raz z nim szał na świąteczne prezenty. Wielu z Was nie wie co komu kupić na święta. Oto moje propozycje na świąteczne prezenty:



Dla siostry kupiłam trochę rzeczy z kosmetyki i pielęgnacji. Znalazły się tutaj maseczki z Holika Holika (które moja siostra lubi),maseczka odświeżająca z Bania Agafii, żel oraz peeling z marki organic shop, babeczka do kąpieli z Bomb cosmetics i szminka z Kobo nr 305.
Dla siostrzenicy mam książkę Heaven. Miasto elfów Christoph Marzi (ona lubi fantastykę więc myślę, że to będzie strzał w 10 )
Szwagier jest fanem mocniejszego brzmienia... A, że Metallica wydała nową płytę, która miała premierę 18 listopada... No to, aż sama w rękę wchodziła
Dla chłopaka mam zegarek skeleton. Spodobało mi się to, że cały mechanizm jest widoczny (będę musiała rozejrzeć się za damskim odpowiednikiem, bo powiem szczerze, że jest to niezły bajer )
Czas na przyjaciółkę. Zawsze gdy oglądamy filmy zabiera mi wszystkie jaśki pod głowę... Jeżeli Wasza przyjaciółka nadużywa pewnej emotki w rozmowach - taka poduszka na pewno jej się spodoba

Mam nadzieję, że pomogłam w doborze jakiegoś prezentu, podsunęłam pomysł...

Zakupy zostały zakupione na: Cocolita.pl Bonito.pl Allegro i Empik

Do zobaczenia w następnym wpisie
  • awatar JaramSieRapem: fajne prezenty :D
  • awatar Gość: Pomóż reaktywować pingera i dołącz do wyzwania XMAS PHOTO CHALLENGE! Dodawaj codziennie, przez 31 dni wpisy ze zdjęciem zgodnie z poniższym banerem :D http://b2.pinger.pl/e72a09fbf0638abdabc9880dd89f2e1f/resize-img.php.jpg No, ale ze co, że Ty nie dołączysz?!
  • awatar Damska: @BipolarBear: Haha mam to samo... ta babeczka mnie strasznie korci i ten peeling kawowy... Myślę, że przy następnym zamówieniu kupie i wypróbuje sama :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 


Od końca 2015roku zrobił się wielki szał na maseczki koreańskie. Pierwszą znaną i pożądaną maseczką była "Pilaten black mask". Poszłam za tłumem i zamówiłam ją na aliexpress, o ile dobrze pamiętam zapłaciłam za nią mniej niż 10zł. (Osobiście odradzam kupowania tych masek na allegro, ponieważ ceny są śmieszne, a zamawiając z aliexpress czekałam na nią 2tygodnie, więc nie było aż takiej tragedii). Maseczka sama w sobie jest dobra. Daję jej 4/5 ponieważ - zaczynając od plusów: po ściągnięciu jej buzia jest delikatna - usuwa martwy naskórek, zauważyłam też,że częściowo wągry zostały przez nią "wyciągnięte". Minusem jest to, że maska strasznie wylewa się z tubki (trzeba uważać) brudząc przy tym wszystko dookoła. Nie zauważyłam,żeby pory zostały, aż tak bardzo oczyszczone jak widziałam na obrazkach... Dodatkowo przy odrywaniu maseczki od twarzy bardzo boli, ponieważ maseczka wyrywa meszek z twarzy ( dla niektórych może to być plus ). Kolejna maseczka, którą wezmę na tapetę to maseczka Nacomi algowa łagodząca z rumiankiem. Robię ją przeważnie z koleżanką. Jest przy niej trochę zabawy. Maseczka wycisza skórę i nawilża. Używam jej przeważnie po zabiegach kosmetycznych (zakupiona na cocolita.pl).
Kolejne maseczki, które zawładnęły polskim yt, sklepami internetowymi i stacjonarnymi - to maseczki w płachcie (Skin79, HolikaHolika itp).

Tutaj jest oogromny wybór. Po ślimacze - do bąbelkowych od małpich do psich twarzy... I tutaj jestem strasznie zawiedziona. Spróbowałam już wielu takich maseczek i po każdej jestem wysypana.. Ale wszystko po kolei. W mojej urodowej kosmetyczce znalazło się dokładnie 8 maseczek (2kocie, 2miodowe, bąbelkowa, lwia, fresh garden i panda). Maseczki ślicznie pachną, mega nawilżają. Skóra po nich jest nawilżona i delikatna. Minusem jest to, że płacht jest za duży (nie wiem na jaką twarz one są robione) dodatkowo zjeżdżają z twarzy no i ten najgorszy jak dla mnie minus - wysypuje mnie po nich na drugi dzień. Gdybym miała wybrać najlepszą maseczkę z tych tutaj zaprezentowanych byłaby to maseczka pilaten i nacomi. Jednakże te maseczki ze skin79 są tak urocze, że pomimo tego wysypu, daje im szans (może w końcu trafię - dobiorę odpowiednią maseczkę dla mnie). Dajcie znać jak u was sprawują się te maseczki (jeżeli je posiadacie) i jakich macie swoich ulubieńców. Zachęcam do komentowania i polubienia bloga. Do zobaczenia w kolejnym wpisie
 

 
Witajcie. Mam na imię Kaja. Zaczęłam jakiś czas temu studium wizażu i stylistyki oraz organizacji ślubów. Mam 21lat. Lubuje się w kosmetykach i książkach więc z czasem będziecie mogli znaleźć tutaj recenzję produktów kosmetyczno - pielęgnacyjnych oraz książki, które przeczytałam i polecam. Do zobaczenia na kolejnych wpisach, które pojawią się niebawem